Nadszedł ten dzień, kiedy Twoje małe bezbronne dziecko idzie do przedszkola. Do tej pory otulone było Twoimi ramionami, chowało się pod Twoje skrzydła, byłeś zawsze w pobliżu. Wspólnie spędzaliście dzień, jeździliście na wycieczki, chodziliście na zakupy i do biblioteki. Teraz na kilka godzin dziennie Wasze drogi się rozejdą. Ono pójdzie w świat, zacznie poznawać inne dzieci, odkrywać nowe miejsca, doświadczać nowych rzeczy. To bedą jego doświadczenia, zdobyte samodzielnie. Przygotowywaliście je na ten dzień – dużo rozmów, dyskusji, przeczytanych książek na temat przedszkola. Może nawet odwiedziliście przedszkole wcześniej? Może już poznaliście Panie? Zrobiliście wszystko co możliwe, aby ułatwić dziecku wejście w wielki świat przedszkola. Egzamin z adaptacji przedszkolaka zdaliście na piątkę! A co z adaptacją rodzica? Nikt nie mówi jak czują się rodzice – a zwłaszcza mamy – gdy dziecko idzie do przedszkola pierwszy raz.
Często trzymamy się twardo do momentu, gdy dziecko przekroczy próg przedszkola i śmiało wchodzi do sali, gdzie już czekają inne dzieci. My wracamy do domu i… no właśnie. Tornado emocji. Smutek, duma. Radość, łzy. Wszystko naraz. Z jednej strony jesteśmy dumni, że nasze dziecko jest przedszkolakiem. Z drugiej zastanawiamy się, czy wszystko ok? Czy jest bezpieczne? Czy się nie boi? Czy inne dzieci są dla niego miłe? Czy zje cały obiad? A jak będzie potrzebował pomocy i boi się o nią poprosić? Mnóstwo myśli kłębi się w naszej głowie. Jak sobie poradzić z ich natłokiem?

Twoje dziecko jest lepiej przygotowane na ten etap niż myślisz. Dzieci chłoną wiedzę jak gąbka. W odpowiednim środowisku uczą się szybko i łatwo. Pamiętaj, że będą tam też inne dzieci w podobnym wieku. Razem nauka będzie im szła jeszcze szybciej. Jedno nauczy drugie wiązać sznurówki, a jeszcze inne pokaże jak nalewać wodę z dzbanka do szklanki. Podczas wspólnej zabawy nauczą się dodawać czy pisać. Zaufaj im.
Twoje dziecko jest w dobrych rękach. Wybraliście dla dziecka przedszkole, które spełniało Wasze wymagania. Znacie nauczycieli, rytm dnia, a nawet jadłospis. Wiecie kiedy będzie dodatkowy angielski, a kiedy dziecko wyjdzie na spacer. Zaufajcie nauczycielom, którzy przecież są przygotowani w kontekście edukacji wczesnoszkolnej i na pewno zadbają o każde dziecko. Jeśli wciąż ten temat spędza Wam sen z powiek, zawsze możecie porozmawiać z nauczycielem na temat dnia/zajęć/dziecka. Nie bójcie się pytać!
Znajdź pozytywy! Do tej pory cała odpowiedzialność za opiekę nad dzieckiem spoczywała na Tobie. Od pobudki, przez spacery, pożywne posiłki, po edukację i odpowiednie ubieranie. Teraz znajdziesz chwilę wolnego. Spróbuj choć chwilkę poświecić na czas dla siebie – czy to kawa wypita w ciszy czy kilka stron książki. Prawda jest taka, że większość tego wolnego czasu pochłonie proza życia, ale warto pomyśleć również o sobie!
Będzie lepiej! Początki mogą być trudne. Każdy inaczej przechodzi proces adaptacji przedszkolnej. Każde dziecko inaczej zareaguje na nowe otoczenie. Ale pamiętaj, że wraz z upływem czasu i dziecku i Tobie będzie łatwiej. A po powrocie do domu będziecie mogli znów cieszyć się sobą nawzajem i wspólnie spędzać czas!




